niemożliwe stało się możliwym...
W amerykańskich mediach było głośno ostatnio w sprawie dużego napadu na bank. Niestety to nie była scena rodem z filmu rodem z Hollywood, to prawdziwa scena z życia, która miała miejsce. Jak się okazało z policyjnego śledztwa, złodzieje planowali owy napad około trzech miesięcy, zaplanowali wszystko z najmniejszymi szczegółami oraz zbadali zabezpieczenia banku dość dogłębnie, skąd mieli takie informacje badają nadal śledczy. Warto dodać, że tamtejszy bank miał zabezpieczenia bardzo duże i jedne z najnowszych na świecie. Trzeba przyznać, że złodzieje w swoim fachu wykazali się sporą wiedzą i trzeba przyznać, że świetnie sobie dali radę, co było niemożliwością. Skłoniło to do myślenia jednak czy aby te zabezpieczenia nie są nadal za łatwe, za proste do złamania skoro zwykły obywatel potrafi to zrobić. Policja przypuszcza, że jednym ze złodziei był były pracownik albo bandziory miały kontakt z jednym z pracowników wyżej postawionych. Jak wiadomo ze wstępnych badań, dostali się do systemu dzięki załączonemu keylogger, który będąc w komputerach bankowych informował o tranzakcjach, hasłach oraz innych zabezpieczeniach.

