<

Koszmarna wycieczka na Mauritius

To był totalny koszmar. Porażka jak się patrzy. Dwa tygodnie temu wylecieliśmy na Mauritius i to miała być wycieczka naszego życia. Wygraliśmy bilety z żoną w konkursie. Normalnie nie byłoby nas stać na taki wyjazd, ale skoro się przydarzyło to postanowiliśmy skorzystać. Zwłaszcza, że czasy młodości mamy już za sobą i być może byłaby to jedyna okazja żeby zobaczyć tak piękny zakątek świata jakim jest Mauritius. Przygotowywaliśmy się przez długie tygodnie do wyjazdu zaopatrując się w niezbędne rzeczy. Nie powiem, bardzo się denerwowaliśmy przed lotem, bo nigdy wcześniej nie lecieliśmy samolotem. Przeżycie niesamowite i nie było się czego bać. Niestety podczas międzylądowania okazało się, że nasze bagaże poleciały w inny zakątek świata. Nim dotarliśmy na samą wyspę straciliśmy sporo nerwów. Odzyskaliśmy rzeczy dopiero po kilu dniach, gdy już zupełnie odechciało się nam odpoczywać. Jakoś dotrwaliśmy do końca wyjazdu, ale naprawdę nic nas nie cieszyło wokół. Siedzieliśmy w pokoju hotelowym i czekaliśmy na koniec tego wyjazdu. Jeśli macie mnie pytać o zdanie to Mauritius był dla mnie koszmarem, za który nikt nas nie przeprosił. Firma która sponsorowała wycieczkę nawet nie kłopotała się ustosunkować do naszego problemu i gdyby nie pomoc ambasady to możliwe, że nasze rzeczy zostały by w innej części świata.